Wycieczka po Kalifornii cz. 2 “Wynajem samochodu w USA”

WYNAJEM SAMOCHODU W USA - OBRAZEK POCZĄTKOWY
Początek podróży dał się nam trochę we znaki. Całe szczęście, po odprawie poszło już wszystko sprawnie i lot również przebiegł bez komplikacji. Czas na wynajem samochodu w USA. Pierwszy post znajdziecie klikając na przycisk poniżej.

Wylądowaliśmy na lotnisku LAX w Los Angeles. Port lotniczy jest ogromny, ale średnio ładny. Nasza karuzela do odbioru bagaży, była w takim miejscu, że każdy mógłby sobie przyjść z zewnątrz i zabrać nieswój bagaż. Nie jest ona za żadnymi drzwiami, czy w obszarze do którego dostęp mają tylko osoby przylatujące. Od razu wychodzi się stamtąd na parking oraz na dwór. Trochę dziwne.

Po odebraniu bagaży, udaliśmy się do wypożyczalni samochodów, gdzie parę miesięcy wcześniej zabookowaliśmy sobie auto. Miejscówka znajdowała się około 2 mile od lotniska, a taksówka kosztowała nas 20 dolców 😮 . Potem się okazało, że mogliśmy firmę wynajmującą prosić o podwózkę z naszego terminalu, no ale trudno.

WYNAJEM SAMOCHODU W USA

Tani wynajem samochodu w USA, to nie jest najłatwiejsze zadanie. Dzieje się tak, ponieważ wyszukiwarki pokazują trochę więcej niż czubek wszystkich kosztów, które trzeba ponieść. Wpisując w wyszukiwarce lub też na stronie wypożyczalni, dane dotyczące daty wynajmu i innych preferencji, wyskakuje nam cena tylko za wynajem auta. Jednak klikając z pozoru na atrakcyjną ofertę, okazuje się, że ubezpieczenie samochodu to drugie tyle pieniędzy.

Dodajmy do tego jeszcze niewliczony podatek, ewentualną opłatę za dodatkowego kierowcę i ekstra koszta jeżeli kierowca ma mniej niż 25 lat. Nie wspominam tutaj jeszcze o takich wariantach jak opłata za GPS (opcjonalna), czy też nielimitowane mile.

Na początku szukaliśmy samochodu w wypożyczalniach znanych nam z Europy. Słaba oferta gigantów skłoniła nas potem, do spojrzenia na mniej znane firmy. Przez długi czas, celowo nie klikaliśmy w oferty jednej z wypożyczalni, której propozycje bardzo często wyskakiwały nam w wyszukiwarkach. Oczywiście, ostatecznie to stamtąd właśnie wynajęliśmy nasze auto. Nazwa tego miejsca brzmiała strasznie bublowato!

No bo jak można zaufać firmie, która nazywa się SUPER CHEAP CAR RENTAL !

Przecież to z dala wali jakimś przekrętem. Pewnie wypożyczają jakieś gruchoty i mają podejrzane procedury. Zważywszy jednak na fakt, że ten cały wynajem samochodu w USA to dość droga impreza, to postanowiliśmy kliknąć w ich ofertę, która okazała się oczywiście podejrzanie dobra. Tym bardziej nie wzbudziło to naszego zaufania. Ostateczna cena, którą oferowało to miejsce, była o conajmniej 600 dolarów niższa, niż najlepsze oferty, które znaleźliśmy do tej pory.

Postanowiliśmy jednak przyjrzeć się tej firmie. Ku naszemu zaskoczeniu, okazało się, że ma bardzo dobre opinie na Google, czy na Yelp. Mają też legitną stronę internetową i ogólnie wszystko wygląda legitnie, prócz ceny, którą oferowali 😛 .

Gdzie jest haczyk?

No właśnie nie ma go za bardzo! Oczywiście jest parę aspektów, które mogą tłumaczyć niższą cenę, ale nie są to jakieś super ważne powody. Nie są oni dostępni 24/7. Przyjechać, albo dzwonić do nich, można tylko w godzinach działania biura, czyli gdzieś od 9 do 17. Mają też tylko z 3 lub 4 siedziby i działają tylko w Kalifornii (ale samochodem można jeździć po całym obszarze Stanów). Mają też nieco starsze auta, ale nasz był z 2017 roku, więc prawie jak nowy :D.

Jest to rodzinna firma, która z tego co widzę prężnie się rozwija. Wszyscy są sympatyczni i można się w wielu kwestiach po prostu dogadać. Podczas naszej wycieczki, mieliśmy dosyć spory problem z autem (o tym wkrótce), ale wszystko zostało bez problemu rozwiązane. A w zamian za niespodziewane niedogodności, dostaliśmy na parę dni za darmo.

W sumie za cały miesiąc, zapłaciliśmy niecałe 1000 dolarów. Gdzie wcześniej, najtańsze opcje jakie udawało nam się znaleźć oscylowały około 1600 dolców.

A może jesteśmy jakimiś słabymi poszukiwaczami? 😛

Summa summarum, wynajem auta w USA da się ogarnąć w miarę tanio. Naszym środkiem transportu stała się szara Toyota Corolla. Mogliśmy jeszcze wybrać czarną albo srebrną. Niedługo okaże się, czy to był dobry wybór 🙂 .

NO TO ZACZYNAMY ROAD TRIP PO KALIFORNII 😀

Kolejny Post

Share

1 Response

  1. Październik 25, 2019

    […] Poprzedni post. […]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *